Przejdź do treści
Koszyk: 1 pakiet w niewysłanym zamówieniu – dokończ zamówienie
ArtykułyBezpieczeństwoInfrastrukturaOutsourcing IT

Backup, który nie działa – pięć częstych błędów

Kopie zapasowe robią się codziennie, a mimo to po awarii nie ma z czego odtworzyć danych. Oto pięć najczęstszych przyczyn i sposób ich sprawdzenia.

Zespół Partnerzy IT

Administratorka IT w bordowym swetrze sprawdza na laptopie przy szafie serwerowej, czy odtworzenie kopii się udało
Zdjęcie wygenerowane przez AI

Podczas audytu otwierającego zadajemy zawsze to samo pytanie: „kiedy ostatnio odtwarzaliście dane z kopii zapasowej?”. Najczęstsza odpowiedź, jaką słyszymy, brzmi: „nigdy, bo nie było potrzeby”. To oznacza, że nikt nie wie, czy backup działa. Wiadomo tylko, że się wykonuje.

Rozbieżność między jednym a drugim bierze się najczęściej z pięciu rzeczy, a każda z nich wygląda przy tym na działający backup.

1. Kopia leży na tym samym urządzeniu co dane

Backup na drugim dysku w tym samym serwerze chroni przed awarią dysku i niczym więcej. Nie chroni przed pożarem, kradzieżą, zalaniem ani, co dziś istotniejsze, przed ransomware, który szyfruje wszystko, do czego ma dostęp sieciowy.

Reguła 3-2-1: trzy kopie danych, licząc produkcję (oryginał i dwie kopie zapasowe), na dwóch różnych rodzajach nośnika, z czego jedna poza lokalizacją.

2. Nikt nie czyta powiadomień o błędach

Zadanie backupu wysyła maila po każdym wykonaniu. Po kilku miesiącach nikt tych maili nie otwiera, a potem trafiają do reguły filtrującej. Backup przestaje działać wiosną, a firma dowiaduje się o tym jesienią.

Co sprawdzić: czy istnieje monitoring, który alarmuje przy braku udanej kopii, a nie tylko raportuje po każdej próbie. Cisza nie jest potwierdzeniem sukcesu.

3. Kopiowane są dane, ale nie systemy

Kopia plików z serwera plików to nie to samo co możliwość odtworzenia środowiska. Po poważnej awarii trzeba odtworzyć system operacyjny, konfigurację, bazy danych, uprawnienia i licencje. Odtworzenie samych plików na nowym systemie, z konfiguracją i uprawnieniami ustawianymi ręcznie, to inna skala czasu niż przywrócenie obrazu maszyny.

4. Retencja jest za krótka na ransomware

W konfiguracjach, które oglądamy przy audycie otwierającym, retencja najczęściej kończy się na dwóch tygodniach. Między wejściem napastnika do sieci a zaszyfrowaniem danych często mija więcej czasu – a jeśli mija go więcej, niż sięga retencja, w momencie wykrycia nie ma już czystej kopii do odtworzenia.

Co sprawdzić: czy istnieją kopie miesięczne i roczne oraz czy przynajmniej jedna kopia jest niemodyfikowalna (immutable) lub odłączona od sieci.

5. Nikt nie przetestował odtwarzania

To zbiera wszystkie poprzednie punkty. Test odtwarzania odpowiada na pytania, których nie da się wyczytać z konfiguracji: ile to trwa, czy hasła do repozytorium są dostępne poza zaszyfrowanym serwerem, czy dane są kompletne, kto to potrafi zrobić.

Minimum: raz na kwartał odtworzenie losowego zestawu plików, raz do roku pełny test odtworzenia na środowisku zapasowym tego systemu, bez którego firma staje.

Jak to sprawdzić u siebie

  1. Otwórz konsolę backupu i sprawdź datę ostatniej udanej kopii.
  2. Sprawdź, gdzie fizycznie leży kopia i czy jest osiągalna z zainfekowanego serwera.
  3. Sprawdź najstarszą dostępną kopię: jak daleko wstecz sięgasz.
  4. Odtwórz jeden plik sprzed miesiąca. Zmierz, ile to zajęło.
  5. Zapisz wynik i ustaw przypomnienie na kolejny kwartał.

Jeśli którykolwiek z tych kroków utknął, odezwij się. Przegląd backupu jest częścią naszego audytu otwierającego i nie wymaga podpisywania umowy na obsługę.

Artykuły

Porozmawiajmy o Twoim IT

Bezpłatna konsultacja: 30 minut rozmowy o tym, co dziś boli najbardziej albo co chcesz zmienić w Twojej infrastrukturze, systemie ERP lub procesach. Bez prezentacji sprzedażowej, za to z konkretnymi rekomendacjami, co możemy poprawić…

Pytania do tego wpisu

Mamy backup w chmurze. Czy reguła 3-2-1 nadal nas dotyczy?

Tak, bo chmura jest jedną lokalizacją, a nie trzema kopiami. Zdejmuje warunek kopii poza siedzibą, ale nie zastępuje drugiego nośnika ani kopii niemodyfikowalnej lub odłączonej od sieci. Oprogramowanie szyfrujące, które ma dostęp do zamontowanego zasobu sieciowego, sięgnie także do chmury.

Co znaczy kopia niemodyfikowalna?

Taka, której po zapisaniu nie da się nadpisać ani skasować przed upływem ustalonego czasu, również z konta administratora. Chroni przed atakiem prowadzonym z wnętrza sieci, bo napastnik z pełnymi uprawnieniami nie ma jej jak usunąć. Ten sam skutek daje kopia odłączona od sieci – obie zamykają drogę do skasowania kopii z poziomu zaatakowanego środowiska.

Jak często trzeba testować odtwarzanie?

Częstotliwość powinna wynikać z tego, ile danych i ile godzin jesteście w stanie stracić, a nie z kalendarza dostawcy. Minimum z końcowej listy tego wpisu jest punktem wyjścia, nie normą: przy systemie, bez którego firma staje w godzinę, jest za rzadkie.

Da się to sprawdzić bez informatyka?

Cztery pierwsze kroki z końca wpisu tak: data ostatniej udanej kopii, miejsce jej przechowywania, zasięg wstecz i odtworzenie jednego pliku. Pełny test odtworzenia środowiska wymaga już kogoś, kto to środowisko zna, bo trzeba wiedzieć, co znaczy „działa”.

Ile kosztuje u Was przegląd kopii zapasowych?

Przegląd kopii jest częścią audytu otwierającego przy outsourcingu IT. Audyt otwierający jest bezpłatny i nie wymaga podpisania umowy na obsługę, także wtedy, gdy macie już swojego dostawcę.

Zadzwoń: +48 61 200 21 2130 min. bezpłatna konsultacja